Czym jest Self-care i czy wpływa na naszą dietę?
Czym jest Self-care i czy wpływa na naszą dietę?

Jak bardziej zadbać o siebie (i poprawić przez to swoją dietę)

Potrzeba zmiany diety (w tym potrzeba odchudzania) często wynika z tego, że jesteśmy niezadowolone z ciała. Z tego jak ono wygląda. Z tym powiązane jest również wiele emocji typu: złość, rozczarowanie sobą, żal do siebie. Dziś chcę Ci przedstawić trochę inny punkt widzenia - będzie o tym, czy warto zostać swoją przyjaciółką, zatroszczyć się o siebie i w jaki sposób to może się przełożyć na zdrowsze nawyki żywieniowe? Jak siebie bardziej polubić, a przez to działać w zgodzie, a nie przeciw własnej fizjologii?

Znam wiele kobiet, które połowę swojego życia są na diecie. Walczą o utratę kilogramów, toczą prawdziwą wojnę z własnym ciałem - są gotowe na wielkie wyrzeczenia, byle tylko osiągnąć efekt. Tracą przy tym uważność na własne potrzeby, bo na pierwszym miejscu jest cel i jego realizacja (np. chcą schudnąć kilka- lub kilkanaście kilogramów). Dodatkowo często po drodze tracą również szacunek i zaufanie do siebie (szczególnie wtedy, gdy ich historia diet jest dość bogata i z marnymi efektami). 

 

Co się dzieje, gdy przestajemy być wrażliwe i uważne na własne potrzeby?

  • pomijamy posiłki, czyli nie zaspokajamy głodu, kiedy ten się pojawia 
  • stosujemy restrykcyjne diety (te bardzo niskokaloryczne lub te, które wykluczają całe grupy produktów i opierają się na wielu zakazach)
  • karzemy się głodówkami i detoksem
  • nie dajemy sobie czasu na odpoczynek, wymagamy od siebie coraz więcej
  • ćwiczymy pomimo zmęczenia i braku energii
  • nie dajemy sobie przyzwolenia na jakościowo dobry sen, a traktujemy go bardziej jak stratę czasu 
  • zajadamy emocje i stres
  • przejadamy się i tracimy kontrolę nad swoim odżywianiem, co jeszcze bardziej pogłębia problem i sprawia, że niezadowolenie z siebie (w tym z ciała) rośnie w siłę. 

Wiele problemów związanych z nadmiarem kilogramów wynika z tego, że nie dbamy o zaspokojenie swoich potrzeb fizjologicznych: potrzeby zaspokojenia głodu, potrzeby odpoczynku i regeneracji, potrzeby snu. Oczywiście problem otyłości jest wieloczynnikowy i nie chcę go upraszczać. Jednak ogromne znaczenie w kontekście poprawy nawyków ma to: po jakiej stronie stoisz? Czy robisz to bo tak trzeba (“muszę schudnąć do lata”), czy dlatego, że chcesz dla siebie dobrze (“chcę jeść zdrowiej, bo wtedy lepiej się czuję”). 

Porozmawiajmy zatem o dbaniu o siebie (ang. self-care czyli samoopieka). O tym, jak możesz się zatroszczyć o siebie, jak spojrzeć na siebie łagodniejszym okiem i być może, po prostu bardziej się polubić? 

 

Czym jest dbanie o siebie?

Dbanie o siebie to troska w wymiarze całościowym. Czyli dbanie o swój dobrostan psychiczny i fizyczny. Dbanie o siebie tak naprawdę dotyczy szeregu aspektów. 

Mnie od razu kojarzy się ze zdrową dietą, to jedna z ważniejszych form dbania o siebie. Jedzenie to paliwo - to składniki odżywcze, w które zaopatrujesz organizm, aby ten w zamian odwdzięczał się dobrą energią, bystrym umysłem i sprawnym ciałem, które może pozostawać w ruchu. Gdy nie szanujemy głodu i go nie zaspokajamy, dopływ energii zostaje wstrzymany. Taki stan, przedłużający się w czasie może prowadzić do przejadania, organizm chce za wszelką cenę straconą energię odzyskać. Nadmierne restrykcje żywieniowe, pomijanie posiłków, ignorowanie głodu, niedojadanie będą więc sprzyjać późniejszemu przejadaniu. 

 

W jakich obszarach warto wprowadzać self-care?

Na co dzień często zapominamy o odpoczynku i jest to obszar bardzo zaniedbywany. Pozwalanie sobie na odpoczynek w ciągu dnia, czy wręcz świadome planowanie odpoczynku jest formą dbania o siebie i o swoje zasoby. To z kolei pozwala na np. lepszą kontrolę odżywiania, czyli wspomaga dokonywanie świadomych i uważnych wyborów żywieniowych. Zmęczenie sprzyja jedzeniu przekąsek, słodyczy. To z kolei sprawia, że pojawiają się wyrzuty sumienia i złość na siebie. Obwiniamy za to swój słaby charakter i brak silnej woli. Można zauważyć, że w tym przypadku to brak odpoczynku pogarsza naszą relację z jedzeniem, a nie brak silnej woli. 

Dbanie o siebie to nie gaszenie pożarów, kiedy już coś nam dolega, dbanie o siebie to profilaktyka. To powinno opierać się na regularności i powtarzalności działań. Nie jest to żadna magiczna rutyna, dbanie o siebie wyraża się raczej w codziennych czynnościach. Co dokładnie mam na myśli? Możesz dbać o siebie poświęcając z rana 15 minut na przygotowanie posiłku do pracy, czy odpuszczenie serialu, żeby położyć się wcześniej spać. To zatem dbanie o zaspokojenie swoich potrzeb, tych podstawowych, czyli fizjologicznych. 

Self-care to dobry, jakościowy sen, to dobre relacje, to korzystanie z pomocy, jeśli jej potrzebujemy. 

 

Jaki jest Twój dialog wewnętrzny?

Self-care to mówienie do siebie w taki sposób, jakbyśmy mówiły do osoby, na której nam zależy. Self-care to szacunek nie tylko do własnego ciała, ale także do całej swojej osoby. Czyli wyrażamy się do siebie z szacunkiem, myślimy o sobie dobrze, albo przynajmniej neutralnie. Dbamy o to, żeby myśli były oparte na faktach.

Self-care to nauka dbania o siebie, ale i wymagania od siebie. Chodzi o to, że self-care to nie jest bezrefleksyjne spełnianie swoich zachcianek wg zasady “bo mi się należy”. Self-care jest również wtedy, kiedy podchodzimy stanowczo i mamy wymagania względem siebie. Kiedy boimy się, ale czujemy, że przekroczenie strefy komfortu docelowo nam pomoże. Mam tu na myśli np. zgłoszenie się na psychoterapię, czy zakończenie jakiejś bliskiej relacji, która jest dla nas toksyczna i zbyt obciążająca emocjonalnie. 

 

Jak możesz zadbać o ciało i o ducha?

Dbać o ciało można nie tylko poprzez codziennie balsamowanie się po kąpieli :)

 

Dbać o siebie można poprzez:

  • zdrową dietę, czyli  jedzenie tego, co Ci służy, co jest odżywcze i dodaje energii (a nie ją odbiera),
  • dbanie o swoje ciało za pomocą ruchu i aktywności, bo ciało stworzone jest to poruszania się. Warto pamiętać, że katorżnicze treningi są przeciwieństwem dbania o siebie. Umiejętność odpuszczenia aktywności fizycznej, bo np. jesteś zmęczona też jest wyrazem dbania o siebie,
  • badania kontrolne, o których często zapominamy, czyli np. podstawowe badania z krwi, cytologia, usg piersi,
  • dbanie o sen, regenerację 
  • zachowanie zdrowego balansu pomiędzy pracą, a czasem na wypoczynek,
  • słuchanie sygnałów płynących z ciała, czy to odnośnie odżywiania, treningów, samopoczucia, itd.

 Dbanie o siebie to też:

  • stawianie granic i asertywność,
  • stawianie siebie na pierwszym miejscu,
  • wybaczenie sobie błędów,
  • mówienie o swoich potrzebach.

 

Czy akceptacja ciała łączy się jednocześnie z dbaniem o ciało?

Akceptacja nierozerwalnie kojarzy się również z cielesnością. Ostatnio dużo mówi się o akceptacji ciała, o tym, że dbanie o siebie to wyraz samoakceptacji. 

Akceptacja nie oznacza kompletnego braku chęci do zmiany swojego zachowania. Wprost przeciwnie - trudno dokonywać dobrych dla siebie zmian, bez równoczesnej akceptacji siebie - swoich słabości i wad. Akceptacja dotyczy tego, że godzę się z tym, jak jest obecnie, wybaczam sobie błędy, przestaję je rozpamiętywać. Akceptacja pozwala cieszyć się procesem zmiany - bez niej skupiamy się tylko i wyłącznie na celu; chcemy jak najszybciej go osiągnąć.

 

Co jest trudnego w akceptacji siebie?

Problemem z akceptacją siebie jest to, że czujemy sprzeczność między akceptacją, a oceną. Mamy w sobie postawę oceniającą i porównującą. Oceniamy ludzi i wszystko to, co nas otacza i często oceny odnosimy do siebie, porównując się. Wydaje mi się, że trudno wejść w strefę akceptacji siebie, skoro cały czas mamy w sobie tryb oceniający. Jeśli cały czas oceniamy ludzi, to znaczy to, że siebie też. Podam przykład: często mówi się o tym, że nie podoba nam się jakaś cecha u kogoś i prawdopodobnie jest to spowodowane właśnie tym, że sami mamy tę cechę i jej nie lubimy. Z tego wynika, że ciężko zaakceptować siebie, jeśli mamy w sobie tryb oceniający innych ludzi. 

Warto patrzeć na siebie jak na kogoś, kogo kochamy - za to, jakim jesteś człowiekiem, akceptując swoje niedoskonałości, bo każdy takie ma. Trudnością w akceptacji może być wyobrażenie, że trzeba kochać w sobie wszystko i tym samym zupełnie nic nie robić w kierunku zmiany. Akceptacja oznacza, że akceptujemy siebie, mamy szacunek do siebie. W akceptacji jest miejsce na krytykę. Akceptacja polega na poznaniu mocnych i słabych stron naszego ja, naszego ciała i zaakceptowaniu ich razem. 

Może to jest właśnie ten czas, aby coś zmienić, stanąć w końcu po swojej stronie?

 

Czy masz odwagę, aby być dla siebie łagodniejszą? 

Tego właśnie Ci życzę. 

 

Magdalena Słota 

dietetyk kliniczny, psychodietetyk

Dieta z głową to Magda Słota i Monika Prusaczyk - jesteśmy dietetyczkami klinicznymi i specjalistkami psychodietetyki. Nasi podopieczni to osoby, które mają dość wiecznego bycia na diecie, chcą chudnąć bez wyrzeczeń - jedząc normalnie i smacznie, zbudować trwałe nawyki oraz zadbać o swoje zdrowie.

www.dietazglowa.pl 

Intagram: https://www.instagram.com/dietazglowa/

Facebook: https://www.facebook.com/dietazglowa



do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium